wagaciezka.com - Forum transportu drogowego http://serwis.wagaciezka.com/ |
|
Transport chłodniczy http://serwis.wagaciezka.com/viewtopic.php?t=8329 |
Strona 3 z 23 |
Autor: | r [ 25 lut 2008, 22:33 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Przy agregacie nie jest problemem spanie gdy pracuje, ucho też da się przyzwyczaić, gorzej jest przy cyklach, jeżeli śpisz lekkim snem, to budzisz się gdy odpala i gdy gaśnie, wbrew pozorom gdy gaśnie rozbudzasz się bardziej, bo do tego dochodzi ci myśl .. "skończył się cykl?, czy już nie odpali?" Oczywiście wszystkim przeszkadza agregat, ale na świecie spotkałem i ludzi którym przeszkadzało webasto ... więc .. pozdrawiam |
Autor: | wojtas92 [ 25 lut 2008, 23:37 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Cytuj:
Oczywiście wszystkim przeszkadza agregat, ale na świecie spotkałem i ludzi którym przeszkadzało webasto ... więc ..
No to już chyba lekka przesada... Mi osobiście (mimo iż nie jeżdżę chłodnią) chodzący agregat nie przeszkadza - wiele razy w Niemczech (po prostu częściej spotykałem) stałem koło chłodni i po jakiś 15minutach przyzwyczaiło mi się ucho i spokojnie sobie zasnąłem. Bardziej mnie za to zdenerwował pewien mobilek który przyjechał koło 1.00 na Orlen przy A4 przed Katowicami, swoja Magnumką "pińcetą". Tak ogólnie gdyby tylko przyjechał i stanął to wszystko by bylo git, ale koleś po ciemku wjechał w "objazd" parkingu na którym już stały inne zestawy, i po jakiś 25 manewrach stwierdził że jednak się nie złamie. I zaczął czekać aż Ci z przodu się pobudzą i posuną. Naszczęście nie trąbił ale "ryk" Macko'owskiego silnika (dodawał gazu by ich obudzić pewnnie) skutecznie uniemożliwił mi spanie - mimo iż odgłos tego silnika to muzyka dla uszu Po jakiś 30min. ci z przodu wreszcie sie posunęli. I tutaj najlepsze- byłem przekonany że koleś się złamie i ustawi na kime, a on sie złamał i... pojechał w piz** stał 30min i zamiast spac pojechał dalej- pytanie po co tam wjeżdżał To taka anegdotka Pozdrawiam |
Autor: | marcinp1985 [ 25 lut 2008, 23:58 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Cytuj: Na większości dużych parkingów są wyznaczone miejsca dla chłodni, i tam one powinny stać.
Mowisz chyba albo o niemieckich autohofach lub francuskich center rutierach? I to nie wiem czy tam są takie miejsca wyznaczoine.Jezdzę chodnią od ponad roku czasu i szczeże mówię nie widziałem czegoś takiego jak oddzielne miejsce dla aut ciągających chłodnie.Pozatem sam wiesz , że duzych parkingów nie ma i jak jedziesz to zaczynasz szukać czegoś tak na 25 minut przed pauzą i stajesz gdzie jest wolne miejsce.Pozatym dm sobie ręke uciąc , że na takich wyznaczonych miejscach dla chłodni stawałby plandeki jak by nie było miejsca.Mi osobiście nie przeszkadza "pyrkanie" chłodni ,a czesami to nawet przebudzam się i nadsłuchuje czy chodzi.Wjeżdzając na parking rozglądam się po wolnych miejscach i nie staje specialnie ,zeby denerwować innych ale jak nie ma wolnego to wciskam się miedzy dwie "firanki" i duszę komara. |
Autor: | Quba [ 26 lut 2008, 20:30 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Widzę, że poruszyliście bardzo ciekawy,a zarazem budzący wiele kontrowersji temat. Faktycznie, podobnie jak Marcin twierdzę, że miejsc parkingowych przeznaczonych tylko i wyłącznie dla chłodni nie widać, a jeżeli już są to..nie tam gdzie akurat by były potrzebne, ze względu na wypadającą pauzę. Nie raz zdarzyło mi się słyszeć uwagi, dotyczące naszego agregatu, który z racji przewożonych ładunków musi pracować na "ciągłym"...Dwóch zrozumie, że kierowca lodówki też musi się wypauzować, też musi dojechać na miejsce, też chcę być wypoczęty i też chce odjechać z parkingu bez utraty paliwa czy obrysówek..Trzeciemu zaś będzie nie w smak..Przykre to ale prawdziwe, jeżdżąc z Tatą już od 14 lat sam zauważam niestety zachowania wobec siebie kierowców, którzy wzajemnie sobie nie pomagają lecz utrudniają i uprzykrzają to trakerskie życie.. Co do tego słynnego "pyrkotania" to sądzę, że można się przyzwyczaić. W momencie gdy organizm człowieka jest przemęczony, dźwięk agregatu nie jest żadną przeszkodą w zasypianiu.. Pozdrawiam.. |
Autor: | Danio [ 26 lut 2008, 21:25 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Dokładnie tak jak napisał marcinp1985 mój tata zawsze szuka takiego miejsca żeby innych nie denerwował dźwięk z agregatu,wiadomo że masz taki towar że musi chodzić na ciągłym a wyspać sie chcesz i czas cię nie puszcza musisz gdzieś stanąć,jednym nie przeszkadza a drudzy zaraz jak zobaczą ze stajesz kolo nich to robią taka minę złośliwą |
Autor: | piotrekdriver [ 29 lut 2008, 22:08 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Witam Widzę, że poruszyłem trochę drażliwy temat. Myślę, że normalny kierowca zrozumie to, że ten z chłodni to też kierowca a, że coś chodzi obok to chyba idzie się przyzwyczaić. Jak jeden z kolegów wspomniał najgorzej kiedy już jest się w pól śnie i w tedy agregat się załącza. Co do miejsc parkingowych to fakt, że lepiej pojechać tam gdzie nie będziemy komuś przeszkadzali ale jak we wcześniejszych postach wspominałem nie zawsze jest to możliwe z resztą sami wiecie. Pozdrawiam |
Autor: | misiekianiolek [ 01 mar 2008, 9:18 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
A ja Panowie mam takie pytanko: Załóżmy wieźliśmy towar ok -10 stopni, rozładowaliśmy i mamy ładować owoc temp; np: + 10 stopni. Na dworze jest powiedzmy 0 stopni. Jak w takim razie podnieść w chłodni temperature o 20 stopni? Skoro chłodnia to chyba tam nie ma ogrzewania? Ja sie na tym nie znam dlatego pytam... A może tak jest że jedzie sie na myjnie i tam podgrzewa naczepe a potem odpowiednio schładza do określonej temp? czekam na odp. bo to dla mnie magic... |
Autor: | JoHn [ 01 mar 2008, 12:08 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Nowsze agregaty grzeją. Ale pamiętajmy, że agregat jest tylko do podtrzymywania temperatury ładunku a nie chłodzenia go bądz grzania. |
Autor: | misiekianiolek [ 01 mar 2008, 12:47 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Cytuj: Nowsze agregaty grzeją. Ale pamiętajmy, że agregat jest tylko do podtrzymywania temperatury ładunku a nie chłodzenia go bądz grzania.
Czyli jeżeli dobrze Cię zrozumiałem to sprawa wygląda następująco...Po rozładunku dajmy na to tej mrożonki ustawiamy sterownik w chłodni na np +10 stopni i temperatura się podniesie do rządanego zakresu i dopiero wtedy ładujemy towar. A na czym polega ogrzewanie w takiej chłodni, jakieś grzałki elektryczne czy nawiew powietrza od silnika agregatu? Ile czasu potrzeba na to aby zmienić temperaturę np z -10 do + 10 i w drugą stronę? Bo rozumiem że podstawiając się pod rampe w chłodni powinna panować już taka temperatura w jakiej towar ma być przewożony i stąd te moje pytania... |
Autor: | JoHn [ 01 mar 2008, 18:34 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Normalnie jest ciepły nawiew z silnika agregatu. Co do czasu to zależy od temperatury powietrza, mocy agregatu. Dosyć rzadko ostatnio robiliśmy takie rzeczy, gdyż zima była dosyć ciepła i nie było takiej potrzeby. |
Autor: | Piotr_Ł [ 01 mar 2008, 18:50 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
To ja jeszcze coś napisze o chłodniach. Miałem styczność z firmą, która woziła chłodniami kwiaty (doniczkowe oraz cięte). Doniczkowe potrzebują wyższej temp. niż cięte. Teoretycznie kiedyś podobno oddzielano jedne od drugich czymś jak materac, które było termoizolacyjne. W praktyce przez te 2-3 doby temperatura niższa o kilka-kilkanaście stopni nie wpływała negatywnie na doniczkowe kwiatki. Podejrzewam, że w innych towarach jest podobna zasada(oczywiście w których transport nie jest za długi czasowo ). |
Autor: | Trc [ 01 mar 2008, 19:06 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Posiada ktoś zdjęcie chłodni wewnątrz, która jest wyposażona w takie "rolety" to dzielenia przestrzeni ładunkowej, które izolują temperaturę w w każdym przedziale. Niedługo do nas przychodzi taka chłodnia i chciałem zobaczyć wcześniej jak to wygląda. |
Autor: | łukasz [ 02 mar 2008, 16:50 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Co do temperatury to nie ma problemu z ''plusową''.Ówczesne chłodnie mają przedziały w granicach od -30 do + 20-25 stopni Celcjusza.Po rozładunku powiedzmy jakiejś ''mrożonki'' na -22 mamy ładować pomidora czy ogórka na +7 (bo tak najczęściej się wozi) to w upalne dni wystarczy otworzyć chłodnie i to jest tylko kwestia temperatury zewnętrznej jak szybko sie ''dostosuje'' do żadnej temperatury i ile będziemy musieli to skorygować.Czasami zdarza się tak,że odrazu po rzoładunku coś ładujemy,więc wystarczy przekręcić pokrętło lub przyciskami przestawić temperature i to tylko kwestia czasu kiedy ''zadana'' zostanie osiągnięta... |
Autor: | W1 DAMIAN [ 03 mar 2008, 13:48 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
W firmie u taty w lecie na TK SL200e jest norma 2,8-2,9l/motogodzinę. W zimę zawsze pali mniej, mrożonek też przeważnie się nie wozi. |
Autor: | Quba [ 04 mar 2008, 8:02 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Cytuj: Co do okienek to są to wywietrzniki, by np. usunąć zapach, po poprzednim ładunku, w czasie jazdy. U niektórych producentów jest to wyposażenie dodatkowe.
Wywietrzniki, zgoda! Ale okienka te pełnią też funkcję "utleniaczy" Otóż w trakcie przewozu np mandarynek okienko to otwiera się by nie tylko oczyszczało powietrze ale także by przewożony owoc nie musiał tylko "wdychać" powietrza z z agrgatu.
|
Autor: | piotrekdriver [ 08 mar 2008, 20:26 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Witam Znów włączam się do tematu z kolejnymi pytaniami. Jeśli ktoś ma chęci i chwilę czasu to czy nie mógł by mi opisać zasadę działania termografu. Chodzi np. co jaki czas zapisuje dane czy za każdym razem zapisuje otwieranie drzwi i co innego jeszcze zapisuje. Pozdrawiam |
Autor: | łukasz [ 09 mar 2008, 1:38 ] |
Tytuł: | Re: Transport chłodniczy |
Może ja spróbuję trochę to wyjaśnić(napewno nie w pełni,więc niech ktoś z większą wiedzą na ten temat mnie poprawi).Tak więc termograf służy do rejestrowania temperatury-można powiedzieć że to taka czarna skrzynka chłodni.Ja jak kiedyś przywizołem śliwki do W-wy z Perpignan(F) to chcieli właśnie wydruk z termografu bo na kilkunastu opakowaniach ''wyszła'' pleśń.Więc zrobiłem im wydruk z 3 ostatnich dni i ja byłem ''czysty'',bo agregat cały czas pracował i mieli wszystko czarno na białym i nie mogli mnie obciążyć za niedopełnienie swych obowiązków.O ile dobrze pamiętam to rejestrowana tam temperatura była co godzinę i zarówno z przodu,jaki z tyłu naczepy-bo było prawie cały czas 3,4stopnie a podczas doładunków(3) temperatura wachała się w granicach 7-11stopni...Pamiętam też że kiedyś gdy wiozłem jakiś przerzut do Hiszpanii to jakaś firma żądała wydruku,ale akurat papieru brakło w drukarce i dali spokój... |
Strona 3 z 23 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |